Podobno w Japonii fabrycznie w samochodach montowany jest... odtwarzacz kasetowy. Kiedyś o tym czytałem, dodatkowo jakiś czas temu (hmm, ze dwa lata?) w TVN Turbo był test jakiegoś nowego Lexusa, który to takowy sprzęt posiadał. Ciężko w to uwierzyć, ale PODOBNO tak jest. Wspominam o tym celowo, bo w tym tygodniu powróciły mi wspomnienia ze słuchania muzyki z taśmy. Nie wiem czy to przypał, czy nie mieć kaseciaka w samochodzie, swojej fury póki co nie posiadam, ale od czego jest ojciec? Skoro cały tydzień auto ma stać w garażu to może by tak z niego skorzystać? Jeżdżąc do pracy słuchałem te hip-hopy, które mi ocalały na taśmach. Są jeszcze na świecie pasjonaci magnetycznego nośnika, ale słuchanie po latach rzeczy w takiej jakości było dla mnie czymś doprawdy irytującym. Ta jakość, te szmery, łeee. Już wolę mocno porysowany winyl, na którym jest zawsze zajebisty klimat. Karramby, Liroye - jeju, jak ja mogłem tego słuchać 12 lat temu... Miałem też Kalibry, WWO, tylko że gdzieś się to wszystko zapodziało. W najmniej odpowiednim momencie... Cały urok.
Poczta Polska to zła instytucja. Od środy najbardziej zdumiewająca na świecie. Przynajmniej dla mnie. Nie wiem jak to możliwe, ale jak można zniszczyć stemplem digipack? Spora rzesza z Was wie do czego pije - do Kilku Numerów o Czymś Małpy. Pani z toruńskiej poczty tak napierdalała stemplem, że uszkodziła kartonowe opakowanie od płyty. Trzy wyłamane ząbki, mocno popękany tray i ślad po uderzeniu stempelkiem na okładce. Dzięki, wielkie kurwa dzięki. Nie będę zrzucał winy na Małpę, bo przedmiot zabezpieczył standardowo, ale żeby tak potraktować paczkę?! Co najlepsze identyczna sytuacja zdarzyła się kilkudziesięciu innym osobom. BTW to tak się wydaje płyty panie Wudoe. Reedycja Wyższego Dobra to zwykły CD-R w lichym digipacku (z zajebistym bądź co bądź designem) za 30 zł, a Kilka Numerów... to porządnie wydany LP wyprodukowany przez GM Records, czyli pewną markę (fakt faktem, że przeźroczyste tacki mają chujowe i do tych z Taktu się nie umywają nawet). I to wszystko za 15 zł, a inne atrakcje to są gratis od pewnego polskiego monopolisty... Kurwa, tyle płyt dostałem w tym tygodniu i akurat ta musiała być zniszczona?! Pudełko zawsze mogę wymienić, ale digi?!
Typowanie wyników w grupach Ligi Mistrzów nie szło mi za bardzo. Na swoją obronę powiem tak: kto by się spodziewał 4 punktów Rubina z Barcą? Albo pożegnania Liverpoolu? Męczarni Juve i Bayernu? Nikt. Nikt przy zdrowych zmysłach. W piątek rozlosowano grupy najbliższego mundialu, więc znów daje swoje typy. Pewno niecelne, ale pobawić się zawsze można.
Grupa A
Mam nadzieję, że Francuzom dostanie się za rękę Thierrego Henry. Nigdy nie pałałem do nich szczególną sympatią, wolę z reguły kibicować słabszym i tak będzie za kilka miesięcy. Jedyny prawdziwy atut RPA to własne boisko, bo piłkarsko mają do zaoferowania niewiele. Gospodarzom pomagają ściany i zwróciłbym uwagę także na klimat, który będzie kolejnym ich plusem. Liczę na Meksykanów i Urugwajczyków. Trochę ich fantazji i Francuzi mogą mieć olbrzymie problemy. Nawet wróżby Domenecha tu nie pomogą.
Grupa B
Argen-"jak im się zachce to wygrywają"-tynie kibicuję od nie pamiętam kiedy. Albo i dłużej. Eliminacje były ciężkie, ale historia lubi się powtarzać. Przypomnijcie sobie mundial sprzed 8 lat. Dwóch największych faworytów, którzy mieli zdmuchnąć wszystkich z powierzchni ziemi - Francja i właśnie Argentyna - nie wyszły nawet z grupy, a taka Brazylia, która zawodziła już w meczach eliminacyjnych zdobyła złoto. Liczę na taką powtórkę oraz magię (nie kunszt) Diego. Pozostała trójka wyrównana bardzo, ale stawiam na Nigerię - ponownie klimat może być wielkim atutem. Grecja? Eee, nudniejsza niż Niemcy. Korea? Sędziowie już nie pomogą. Albicelestes i Super Orły grają dalej.
Grupa C
Tak jak w poprzednim akapicie - historia lubi się powtarzać. Mundial w Brazylii i klęska dumnych Synów Albionu z "jakimiś" Amerykanami. Niby tylko 0:1, ale... tym razem chyba tak nie będzie. Capello dobrze ich poustawiał, nie ma gwiazdorstwa, a jest prawdziwa walka. Wielki faworyt do medalu, być może nawet złota. W fazie grupowej powinni mieć maksimum punktów. Sło-"dobija się powoli do czołówki po pokonaniu pewnej potęgi na P."-wenia, ale sorry, nie tym razem. Algieria? Był kiedyś Rabah Madjer co strzelił piętą w finale Pucharu Europy Bayernowi, ale było to ponad 20 lat temu. Stany Zjednoczone z tą dwójką powinny sobie poradzić. Nie tylko dlatego, że mają lepszych raperów.
Grupa D
Niemcy jakby źle nie grali to na Mistrzostwach Świata zawsze daleko zachodzą. Australia, Serbia i Ghana to dla nich żadni przeciwnicy tak naprawdę, więc miejsce pierwsze będą mieli. Kangurom sukcesu nie wróżę żadnego. Od dawna nie mają Hiddinka - nie mają nic. Serbia to solidny zespół, ale nie taki, który byłby w stanie ograć Ghańczyków w najwyższej formie. Afrykanie powinni zająć drugie miejsce, choć łatwo im to nie przyjdzie.
Grupa E
Wytypowanie zespołu, który zajmie pierwsze miejsce jest dla mnie ciężkim orzechem do zgryzienia. Kompletnie nie wiem co myśleć. Najłatwiej by było napisać, że Holandia, ale z nimi na mistrzostwach nigdy nic nie wiadomo. Dania i Japonia to zgrany kolektyw, więc jest to ich największy atut. Nie wiadomo jak to będzie z Kamerunem, bo obawiam się, że za dużo może tu zależeć od formy Eto'o i innych gwiazdeczek. Tu wszystko się może zdarzyć.
Grupa F
Włochy i Paragwaj. Wątpię czy Janek Mucha powstrzyma napastników obu ekip. Jego koledzy z pola to przeciętniaki. O Nowej Zelandii nie wspominam z litości, ale 4 lata temu grał pewnien Trynidad i wszyscy pamiętamy jak to się skończyło... Beka ze Szwecji, co?
Grupa G
Grupa śmierci. Brazylijczyków żeby nie zjadła tylko pewność siebie, bo obecnie grają najpiękniej na świecie (no dobra, razem z Hiszpanami). Tak jak wspomniałem wcześniej - żeby nie było powtórki z Korei, tym razem z zamianą ról między podopiecznymi Dungi a ich odwiecznymi rywalami. Canarinhos to także faworyt numer jeden całych mistrzostw. Wybrzeże Kości Słoniowej od kilku lat gra świetnie (pamiętacie mecz z Argentyną w '06?), więc uważam ich za czarnego konia i spodziewam się medalu. Nie żartuję w tym momencie. Portugalczycy raz potrafią zachwycić, raz rozczarować, ale przebłyski pojedynczych gwiazd mogą pomóc im nawet wygrać grupę. Uważałbym także na Koreę - oni raz już odprawili z kwitkiem ultrafoworyta w 66 roku...
Grupa H
Hiszpanie chyba lepiej trafić nie mogli. Każdy stracony przez nich gol będzie dla mnie sensacją. Młodzież szwajcarska miała coś zdziałać na Euro, co im kompletnie nie wyszło, ale obie ekipy z Ameryki powinna spokojnie (choć minimalnie) ograć. O Chile i Hondurasie nie wiem praktycznie nic, ale niech Costly promuje w świecie Ekstraklasę. Tu nie będzie ciekawie.
A jakie mam oczekiwania wobec samego Mundialu? Mam nadzieję, że będzie lepiej niż poprzednio w Niemczech i Azji, ale poziomu z 98 roku bym się nie spodziewał raczej. Mundial z Francji to dla mnie największy piłkarski sentyment, ale to historia już na inne karty. Do opowiedzenia może za pół roku przed inauguracją...
Grupa A
Mam nadzieję, że Francuzom dostanie się za rękę Thierrego Henry. Nigdy nie pałałem do nich szczególną sympatią, wolę z reguły kibicować słabszym i tak będzie za kilka miesięcy. Jedyny prawdziwy atut RPA to własne boisko, bo piłkarsko mają do zaoferowania niewiele. Gospodarzom pomagają ściany i zwróciłbym uwagę także na klimat, który będzie kolejnym ich plusem. Liczę na Meksykanów i Urugwajczyków. Trochę ich fantazji i Francuzi mogą mieć olbrzymie problemy. Nawet wróżby Domenecha tu nie pomogą.
Grupa B
Argen-"jak im się zachce to wygrywają"-tynie kibicuję od nie pamiętam kiedy. Albo i dłużej. Eliminacje były ciężkie, ale historia lubi się powtarzać. Przypomnijcie sobie mundial sprzed 8 lat. Dwóch największych faworytów, którzy mieli zdmuchnąć wszystkich z powierzchni ziemi - Francja i właśnie Argentyna - nie wyszły nawet z grupy, a taka Brazylia, która zawodziła już w meczach eliminacyjnych zdobyła złoto. Liczę na taką powtórkę oraz magię (nie kunszt) Diego. Pozostała trójka wyrównana bardzo, ale stawiam na Nigerię - ponownie klimat może być wielkim atutem. Grecja? Eee, nudniejsza niż Niemcy. Korea? Sędziowie już nie pomogą. Albicelestes i Super Orły grają dalej.
Grupa C
Tak jak w poprzednim akapicie - historia lubi się powtarzać. Mundial w Brazylii i klęska dumnych Synów Albionu z "jakimiś" Amerykanami. Niby tylko 0:1, ale... tym razem chyba tak nie będzie. Capello dobrze ich poustawiał, nie ma gwiazdorstwa, a jest prawdziwa walka. Wielki faworyt do medalu, być może nawet złota. W fazie grupowej powinni mieć maksimum punktów. Sło-"dobija się powoli do czołówki po pokonaniu pewnej potęgi na P."-wenia, ale sorry, nie tym razem. Algieria? Był kiedyś Rabah Madjer co strzelił piętą w finale Pucharu Europy Bayernowi, ale było to ponad 20 lat temu. Stany Zjednoczone z tą dwójką powinny sobie poradzić. Nie tylko dlatego, że mają lepszych raperów.
Grupa D
Niemcy jakby źle nie grali to na Mistrzostwach Świata zawsze daleko zachodzą. Australia, Serbia i Ghana to dla nich żadni przeciwnicy tak naprawdę, więc miejsce pierwsze będą mieli. Kangurom sukcesu nie wróżę żadnego. Od dawna nie mają Hiddinka - nie mają nic. Serbia to solidny zespół, ale nie taki, który byłby w stanie ograć Ghańczyków w najwyższej formie. Afrykanie powinni zająć drugie miejsce, choć łatwo im to nie przyjdzie.
Grupa E
Wytypowanie zespołu, który zajmie pierwsze miejsce jest dla mnie ciężkim orzechem do zgryzienia. Kompletnie nie wiem co myśleć. Najłatwiej by było napisać, że Holandia, ale z nimi na mistrzostwach nigdy nic nie wiadomo. Dania i Japonia to zgrany kolektyw, więc jest to ich największy atut. Nie wiadomo jak to będzie z Kamerunem, bo obawiam się, że za dużo może tu zależeć od formy Eto'o i innych gwiazdeczek. Tu wszystko się może zdarzyć.
Grupa F
Włochy i Paragwaj. Wątpię czy Janek Mucha powstrzyma napastników obu ekip. Jego koledzy z pola to przeciętniaki. O Nowej Zelandii nie wspominam z litości, ale 4 lata temu grał pewnien Trynidad i wszyscy pamiętamy jak to się skończyło... Beka ze Szwecji, co?
Grupa G
Grupa śmierci. Brazylijczyków żeby nie zjadła tylko pewność siebie, bo obecnie grają najpiękniej na świecie (no dobra, razem z Hiszpanami). Tak jak wspomniałem wcześniej - żeby nie było powtórki z Korei, tym razem z zamianą ról między podopiecznymi Dungi a ich odwiecznymi rywalami. Canarinhos to także faworyt numer jeden całych mistrzostw. Wybrzeże Kości Słoniowej od kilku lat gra świetnie (pamiętacie mecz z Argentyną w '06?), więc uważam ich za czarnego konia i spodziewam się medalu. Nie żartuję w tym momencie. Portugalczycy raz potrafią zachwycić, raz rozczarować, ale przebłyski pojedynczych gwiazd mogą pomóc im nawet wygrać grupę. Uważałbym także na Koreę - oni raz już odprawili z kwitkiem ultrafoworyta w 66 roku...
Grupa H
Hiszpanie chyba lepiej trafić nie mogli. Każdy stracony przez nich gol będzie dla mnie sensacją. Młodzież szwajcarska miała coś zdziałać na Euro, co im kompletnie nie wyszło, ale obie ekipy z Ameryki powinna spokojnie (choć minimalnie) ograć. O Chile i Hondurasie nie wiem praktycznie nic, ale niech Costly promuje w świecie Ekstraklasę. Tu nie będzie ciekawie.
A jakie mam oczekiwania wobec samego Mundialu? Mam nadzieję, że będzie lepiej niż poprzednio w Niemczech i Azji, ale poziomu z 98 roku bym się nie spodziewał raczej. Mundial z Francji to dla mnie największy piłkarski sentyment, ale to historia już na inne karty. Do opowiedzenia może za pół roku przed inauguracją...
PS.
Dawno, dawno temu obiecałem recenzje Powrócifszy. Słowa dotrzymałem połowicznie, bo zjawiła się dopiero teraz. Szukajcie, namiary po części w blogrolce.
Dawno, dawno temu obiecałem recenzje Powrócifszy. Słowa dotrzymałem połowicznie, bo zjawiła się dopiero teraz. Szukajcie, namiary po części w blogrolce.
PS. 2
Beka roku, naprawdę (tajemnicza) beka roku :D
Beka roku, naprawdę (tajemnicza) beka roku :D
Na odsłuchu:
52 T.R.I.P.
Björk Homogenic
Clipse Til the Casket Drops
DJ Decks Mixtape IV
eMATei Palenie Mikrofonów Nie Powoduje Wack'a Ani Choroby w Wersach
Fashawn Boy Meets World
Massive Attack Blue Lines
Massive Attack Mezzanine
Qciek Vintage
Raca & PeeRZet Vis a Vis
Roux Spana 1nce Again: The Remixes
Sanhedryn Księżyc w Pełni
Scritti Politti Cupid & Psyche '85
Sean Price Kimbo Price
Skyzoo & 9th Wonder Cloud 9 the 3 Day High
Sobota Sobotaż
SumaStyli De Integro
T.I. Paper Trail
The Beatles Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band
The Roots The Tipping Point
Warszafski Deszcz vs. O.S.T.R. Podsotrzyfszy
52 T.R.I.P.
Björk Homogenic
Clipse Til the Casket Drops
DJ Decks Mixtape IV
eMATei Palenie Mikrofonów Nie Powoduje Wack'a Ani Choroby w Wersach
Fashawn Boy Meets World
Massive Attack Blue Lines
Massive Attack Mezzanine
Qciek Vintage
Raca & PeeRZet Vis a Vis
Roux Spana 1nce Again: The Remixes
Sanhedryn Księżyc w Pełni
Scritti Politti Cupid & Psyche '85
Sean Price Kimbo Price
Skyzoo & 9th Wonder Cloud 9 the 3 Day High
Sobota Sobotaż
SumaStyli De Integro
T.I. Paper Trail
The Beatles Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band
The Roots The Tipping Point
Warszafski Deszcz vs. O.S.T.R. Podsotrzyfszy


















